po kilku dniach zaczęłam chodzić na treningi razem z moim przyjacielem. Dobrze posługiwałam się toporem i nieźle szło mi rzucanie włócznią.
Dobra koleżanka mamy jest krawcową, obiecała że przygotuje mi coś wspaniałego na ten wielki dzień. Przecież już dzisiaj mam się zgłosić na trybuta i wygrać Igrzyska. Myślę że sobie poradzę. Ciekawe czy jakiś kolega z mojej szkoły też się zgłosi? Już nie mogę się doczekać! Dlatego od razu po przebudzeniu wskakuje w moją ulubiona luźną koszulę w kolorze niebieskim, idealnie pasującym do moich oczu, i czarne jak smoła spodnie. To są moje ulubione odcienie. Od progu od razu wita mnie moja "ciocia" -Daisie. Zwraca się do mnie z ciepłym uśmiechem:
-Witaj perełko!
Dobra koleżanka mamy jest krawcową, obiecała że przygotuje mi coś wspaniałego na ten wielki dzień. Przecież już dzisiaj mam się zgłosić na trybuta i wygrać Igrzyska. Myślę że sobie poradzę. Ciekawe czy jakiś kolega z mojej szkoły też się zgłosi? Już nie mogę się doczekać! Dlatego od razu po przebudzeniu wskakuje w moją ulubiona luźną koszulę w kolorze niebieskim, idealnie pasującym do moich oczu, i czarne jak smoła spodnie. To są moje ulubione odcienie. Od progu od razu wita mnie moja "ciocia" -Daisie. Zwraca się do mnie z ciepłym uśmiechem:
-Witaj perełko!
Od tamtej chwili , zapomniałam o wszystkich problemach i zmartwieniach.

Buuum, tu ja ;)
OdpowiedzUsuńA więc, pomysł mi się podoba ale nie jest do końca napisane to stylistycznie np te dwa zdania "Od progu od razu wita mnie moja "ciocia" -Daisie. Od progu wita mnie ciepłym uśmiechem i powiedzeniem"
To powtórzenie "Od progu" tu nie pasuje, a co do reszty...
Okej tylko piszesz o tym jak rodzice Aleksiss zginęli, a potem nagle bez powodu że bohaterka zgłosi się na trybuta.
Na Twoim miejscu dodałabym jeszcze coś o tym, że chcę się zgłosić na trybutke ;)
Dzięki Poprawie zaraz. Pozdrawiam
Usuń